niedziela, 09 czerwiec 2013 21:35

W Czechowicach-Dziedzicach było czekoladowo

Pewnego wiosennego dnia, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przeniosłam się do Czechowic-Dziedzic. 
– Ale tu spokojnie – pomyślałam, kiedy wysiadłam z pociągu.

Jak było? Odpowiedź jest prosta jak drucik. Było miło i czekoladowo. Rozmawialiśmy o czekoladzie i maszynie do krojenia aromatycznych tabliczek, zrobiliśmy czekoladowe świnki, smakowaliśmy czekoladę i czekoladki oraz zastanawialiśmy się, czy książki mogą być smaczne. 
Mole książkowe poznały przygodę gąski Walerki w fabryce czekolady, a ja dowiedziałam się, że w Czechowicach-Dziedzicach jest fabryka zapałek. Takich, które mają kolorowe łebki i drewienka, takich które są długie jak słone paluszki, a nawet takich, które nie gasną na wietrze. W tej fabryce nie ma tylko jadalnych zapałek. Ale te możecie przecież zrobić sami z kukurydzianych chrupek i czekolady. Wystarczy zerknąć do zakładki PRZEPISY.

Pozdrawiam wszystkich, których spotkałam na ulicy, w bibliotece, pociągu, ogromnej sali i Malinowej Kawiarni w tym zapałkowym mieście. 

Cecylka Knedelek

Kontakt

Cecylka Knedelek
Wydawnictwo Jedność dla Dzieci

ul. Jana Pawła II nr 4
25-013 Kielce

więcej...

Inne

 

 

 

 

 

 

Copyright © 2010-2016 www.CecylkaKnedelek.pl