×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 203.
piątek, 11 styczeń 2013 18:39

Historia pewnego psiaka

 

Podobno są na świecie tacy ludzie, którzy lubią karnawałowe bale i tacy, którzy ich nie lubią. Do drugiej grupy należą prawie wszystkie psy (te małe jak wiewiórki i te wielkie jak kucyki). Zastanawiacie się dlaczego? Nie dlatego, że nie lubią tańczyć, nie dlatego, że nie lubią karnawałowych kiełbasek, ale dlatego, że boją się fajerwerków. 

Dzisiaj moi przyjaciele Marta, Marcin i Jerzyk opowiedzieli mi, co się zdarzyło w ich domu podczas sylwestra. Ich przemiła krótkowłosa Lolka tak się przestraszyła kolorowych fajerwerków, że wybiegła z werandy i udała się w tylko sobie znanym kierunku. Biegła tak szybko, jakby chciała wszystkim udowodnić, że biegnie z większą prędkością niż gepard, który jest najszybszym zwierzęciem na świecie. Nikt z domowników jej nie dogonił. Kiedy inni bawili się noc w sylwestrową, oni myśleli o Lolce. Ależ im było smutno. I tak mijał dzień za dniem. Poszukiwania przeplatały się ze smutkiem. We wtorek do domu właścicieli Lolki zastukał sąsiad i powiedział, że koniecznie mają włączyć komputer. Nie po to, by sprawdzić wiadomości czy zagrać w jakąś grę, ale po to, by wejść na stronę internetowej gazety Lubonia i przeczytać, że pan Jakub Stanoch znalazł Lolkę, właścicielkę czerwonej obroży. Biegała po skrzyżowaniu i cierpiała, bo miała zdarte, poranione łapki, pewnie dlatego, że tak szybko biegła.

Potem kilka telefonów i moi przyjaciele pojechali do pana Jakuba, by utulić swego ukochanego psiaka. Cóż można rzec o panu Jakubie Stanochu? Dobry człowiek. Nie tylko zatroszczył się o psiaka, który biegał po ulicach, ale wziął go do samochodu, zawiózł do weterynarza, by ten opatrzył mu łapy, pozwolił mieszkać w domu rodziców, a ponadto rozwiesił na drzewach i słupach kartki, informując, że znalazł jamnika.

Fajnie, że są na świecie tacy ludzie jak pan Jakub. Lolka nie tylko polubiła swoich tymczasowych gospodarzy, ale także ich łóżko. Gdy tylko się odwrócili, już spryciara wgramoliła się pod kołdrę.

Pozdrawiam pana Jakuba, jego Rodziców i wszystkich miłośników czworonogów!

Cecylka Knedelek

 

Kontakt

Cecylka Knedelek
Wydawnictwo Jedność dla Dzieci

ul. Jana Pawła II nr 4
25-013 Kielce

więcej...

Inne

 

 

 

 

 

 

Copyright © 2010-2016 www.CecylkaKnedelek.pl